Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies).

STRONA DOMOWA > Mandala Charakterów > Kwadrat 1 > Wilgotne Powietrze > Stan niepewności siebie

Stan niepewności siebie Wilgotnego Powietrza

Data utworzenia: 19:03, 07-12-2013

Stan niepewności siebie Wilgotnego Powietrza

Mandala charakterów - stan niepewności siebie Wilgotnego Powietrza, wersja 1.10

W stanie niepewności siebie typ charakteru Wilgotne Powietrze przechodzi do miejsca na mandali charakterów, gdzie znajduje się Gorący Ogień.

Zastanówmy się może najpierw nad symbolicznym znaczeniem tego przejścia i nad tym, co właściwie dla Wilgotnego Powietrza oznacza to, że przechodzi ono do Gorącego Ognia?

Ogólnie można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z dwoma czynnikami: gorącem i ogniem.

Słowo „gorący” często odnosi się do:

  • różnych przekonań, do wiary w coś,
  • przeświadczeń o czymś,
  • trzymania się jakichś twierdzeń, filozofii, dogmatów,
  • itp.

Przykładem tego mogą być używane w języku sformułowania, które są wykorzystywane do określania naszego nastawienia do różnych spraw w życiu, czyli np.: gorący wyznawca; gorący orędownik; gorąca głowa; gorący umysł; w gorącej wodzie kąpany; gorąca krew; zagorzały przeciwnik; itp.

Bardzo bliskie słowu „gorąco” są też słowa „żar” i „palić”. Używane są bowiem takie zwroty jak np.: żarliwy wyznawca; żar wiary; zapalony kibic; zapalony myśliwy; itp.

Jeśli chodzi o słowo „ogień”, to często szczególnie znaczenia ma ono w różnych religiach i wyznaniach, np. w takich wyrażeniach jak: ogień wiary, żywy ogień, ogień piekielny, ognisty krzak (czy też krzak gorejący) itp. Ogień jest też częstym elementem sztuki religijnej, np. w wyznaniach chrześcijańskich możemy zobaczyć go w postaci języków ognia umieszczanych nad głowami apostołów Jezusa Chrystusa. Języki ognia są efektem „zesłania na nich Ducha Świętego”, co miało miejsce podczas jednego z objawień Jezusa po jego śmierci i zmartwychwstaniu. Wydarzenie to jest świętowane przez chrześcijan w tzw. Zielone Świątki.

Oprócz tego słowo „ogień”, ma bardzo wieloznaczną i bogatą symbolikę. Używamy go na co dzień np. takich frazach jak: „coś piecze, pali kogoś, żywym ogniem”, „skoczyć za czymś, za kimś, w ogień”, „krzyżowy ogień pytań”, „na pierwszy ogień”, „ogień dyskusji, polemiki, sporu...”, „jak ogień z wodą”, „ogniem i mieczem”, „wpaść po coś jak po ogień”, „brać, wziąć, kogoś w dwa ognie”, „bać się czegoś, kogoś, jak ognia”, „unikać czegoś, kogoś jak ognia”, „dolać oliwy do ognia”, „igrać z ogniem”, „otworzyć ogień”, „słomiany ogień”, „upiec dwie pieczenie na jednym ogniu”, „zimne ognie”, „ogień leje się, leci z nieba”, „palić kogoś żywym ogniem”, „coś piecze kogoś jak żywy ogień”, „iść, rzucić się, skoczyć za kimś (za czymś) w ogień” itd.

Symbolika związana z ogniem jest więc faktycznie bardzo bogata. Jest ona wykorzystywana w sztuce, religii, filozofii, nauce, literaturze, psychologii itp. Ogień jest też symbolem, który często występuje w snach. Dzięki symbolowi ognia można więc bardzo wiele zobrazować i przedstawić w różnych dziedzinach życia, wiedzy i nauki. Przykładowo symbol ognia jest elementem: prac artystycznych, obrzędów religijnych, sztuk magicznych, eksperymentów alchemicznych, wywodów filozoficznych, rozważań naukowych itp.

Poza wykorzystywaniem ognia do różnych określeń symbolicznych i przenośnych, jest on oczywiście używany w normalnym życiu. Ogień oddaje nam wiele cennych usług i jest bardzo dla nas pożyteczny. Dzięki niemu możemy np. produkować różne rzeczy, ogrzewać nasze domy i przygotowywać potrawy.

Ogień jednak przy całej swojej pożyteczności, stawia nas w obliczu pewnego bardzo istotnego problemu. Jest nim to, że ogień wymaga od nas szczególnego traktowania. Jeśli nie będziemy się nim umiejętnie obchodzić wówczas może się to źle dla nas skończyć. Nie możemy np. włożyć ręki do ognia, gdyż ulegnie ona poparzeniu. Musimy używać specjalnych palenisk, kominków lub pieców do ogrzewania naszych domów, żeby utrzymywać ogień pod kontrolą, ponieważ jeśli paliłby się on w sposób niekontrolowany, mógłby spalić nasze domostwa. W naszych kuchniach musimy używać kuchenek do gotowania i piekarników do pieczenia, które regulują natężenie ognia i gorąca, żeby przygotowane potrawy nie gotowały się zbyt szybko i aby się nie przypaliły lub nawet spaliły.

To, że ogień wymaga od nas specjalnego traktowania, jest tak właściwie bardzo oczywiste. Tak oczywiste, że na co dzień w ogóle się nad tym nie zastanawiamy, tylko odruchowo i bezwiednie przestrzegamy różnych zasad obchodzenia się z ogniem. Wielu z tych zasad uczymy się z reguły w bardzo młodym wieku, czyli będąc jeszcze dziećmi. Uczymy się ich albo od dorosłych, albo poprzez własne często niezbyt miłe doświadczenia. Nasze doświadczenia z ogniem mogą polegać np. na tym, że przydarzy nam się to, że się oparzymy. No, chyba że uda nam się uniknąć poparzenia dzięki temu, że poczujemy nadmiar ciepła przez skórę i odsuniemy się od ognia na bezpieczną odległość.

Odczuwanie temperatury zawdzięczamy zmysłowi temperatury, czyli tzw. termorecepcji. Na szczęście nasze ciało w czasie długiego toku ewolucji zostało wyposażone w ten bardzo pożyteczny zmysł, który pomaga nam należycie obchodzić się z ogniem. Ten fakt, że posiadamy taki zmysł, również podkreśla to, że ogień wymaga od nas tak szczególnego traktowania, skoro jest do tego potrzebny odpowiednio wykształcony zmysł.

Jednak posiadanie specjalnego zmysłu pomagającego prawidłowo obchodzić się z ogniem oraz przestrzeganie odpowiednich zasad bezpieczeństwa, żeby uniknąć poparzeń, to jeszcze nie wszystko. Do tego trzeba dołożyć to, że będzie się faktycznie przestrzegać zasad odpowiedniego obchodzenia się z ogniem. Chodzi mi tu o to, że ludzie w swoim życiu tworzą wiele zasad, jednak sporo z tych zasad jest łamana. Przykładem tego mogą różne zasady prawne, religijne, etyczne, moralne, logiczne itd., które mimo tego, że oficjalnie wszyscy deklarują, że je przestrzegają, to nieoficjalnie nie zawsze wszyscy je respektują.

Jednak pośród wielu różnych zasad szczególnie wyróżniają się zasady obchodzenia z ogniem. Zasad tych bowiem wszyscy ludzie starają się przestrzegać przez cały czas. No może z wyjątkiem jakichś bardzo niechlubnych „osobników”.

Zastanówmy się więc, co powoduje, że ogień jest traktowany w tak szczególny sposób?

Ogień zapewne wymaga od nas przestrzegania jeszcze pewnych reguł, które musimy dołączyć do naszego zmysłu odczuwania temperatury i odpowiednich zasad zachowania bezpieczeństwa podczas obchodzenia się z nim. To znaczy razem z powyższymi czynnikami muszą jeszcze ściśle ze sobą współpracować nasz umysł i nasza psychika.

Mam tu na myśli to, że nasz umysł i psychika muszą dopilnować tego, aby były przestrzegane odpowiednie reguły obchodzenia się z ogniem. Reguły te zaś musimy przyjąć – jak to się mówi – na wiarę. To oznacza, że musimy być o nich przekonani i przeświadczeni, musimy zgadzać się z nimi w stu procentach, musimy mieć o nich stały pogląd lub niezmienny punkt widzenia, musimy mieć o nich ustaloną opinię, musimy mieć o nich pewne pojęcie itp. Krótko mówiąc, musimy w zasady obchodzenia się z ogniem uwierzyć na słowo, gdyż lepiej polegać na regułach obchodzenia się z ogniem, niż na nich nie polegać i boleśnie przekonać się na własnej skórze, że jesteśmy w błędzie. Albo nawet ponieść ogromne straty i konsekwencje, które często są nieodwracalne i niepowetowane.

Przewrotnie mówiąc – używając zwrotu religijnego – musimy być „nawróceni” na wiarę w to, że w życiu trzeba przestrzegać reguł obchodzenia się z ogniem.

Odpowiednie reguły obchodzenia się z ogniem są więc bardzo ważne. A nawet można powiedzieć – są niepodważalne niczym religijne dogmaty.

Reguły należytego postępowania z ogniem, możemy też potraktować w symboliczny sposób i odnieść je do sytuacji, jakie występują w normalnym życiu. W typowym życiu bowiem z wieloma życiowymi sprawami musimy się obchodzić w podobny sposób, jak byśmy obchodzili się z ogniem.

W typowym życiu w wielu sytuacjach jest faktycznie tak, że jeśli będziemy pewne sprawy lekceważyć oraz nie będziemy ich traktować z należną powagą, szacunkiem i respektem, to mogą spotkać nas podobne konsekwencje, jak w przypadku nieodpowiedniego obchodzenia się ogniem.

Symboliczne odniesienie do życia może mieć również wyżej wspomniany zmysł temperatury, czyli termorecepcja. Myślę, że można powiedzieć, że zmysł odczuwania temperatury w naszym ciele jest analogiczny do wiary w naszej psychice.

Dla psychiki wiara jest zatem niejako zmysłem odczuwania temperatury. W takim razie wiara jest też zmysłem odczuwania ognia, gdyż wiąże się on nieodłącznie z temperaturą.

Zmysł wiary zaś pomaga nam w odpowiednim obchodzeniu się z sytuacjami podobnymi do Ognia, który występuje w ludzkim życiu, czyli np. w życiu psychicznym i społecznym. Ogniem w życiu mogą być różne sytuacje, które symbolicznie będą podobne do ognia. Są to takie sytuacje, z którymi podobnie jak z ogniem trzeba się obchodzić w szczególny sposób. Przykłady takich sytuacji mogą być następujące: jeśli będziemy jechać samochodem zbyt szybko, możemy uderzyć w przydrożne drzewo; jeśli nie będziemy dobrzy dla swojego partnera to może on nas opuścić; jeśli nie będziemy wystarczająco dobrze pracować, to możemy być zwolnieni; jeśli nie będziemy odpowiednio wychowywać dzieci, to staną się np. małymi tyranami; jeśli będziemy kogoś źle traktować, to ten ktoś może nas również źle potraktować; itp.

W pewnym sensie i bardzo przewrotnie można powiedzieć, że jest w tym pewna niesprawiedliwość losu, gdyż nie możemy sprawdzić wielu rzeczy w naszym życiu, ponieważ konsekwencje tego sprawdzania będą bardzo poważne. Chodzi mi o to, że podobnie jak np. nie możemy bezkarnie włożyć ręki do ognia, bo się poparzymy, to w analogiczny sposób nie możemy np. położyć się na torach przed jadącym pociągiem, bo zostaniemy przejechani; nie możemy źle obchodzić się z prądem, bo zostaniemy prażeni; musimy rozglądać się na boki, przed przechodzeniem przez ulicę, żeby nie wpaść pod samochód; itp.

To wydaje się w sumie nam tak oczywiste, że nawet szkoda o tym mówić.

Ja jednak zmierzam tutaj do tego, że w pewne rzeczy musimy w życiu uwierzyć na słowo i lepiej tego nie sprawdzać czy to aby na pewno jest prawda, gdyż to się po prostu źle dla nas skończy. To zaś, że musimy uwierzyć w wiele rzeczy na słowo, bez sprawdzania ich, czy faktycznie są prawdą, w symboliczny sposób możemy wyrazić, jak odpowiednie obchodzenie się ogniem, ponieważ musimy np. uwierzyć, że nie możemy podpalić sobie domu, żeby zobaczyć jak ten dom się ładnie pali... Podobnie musimy w życiu przestrzegać wielu zasad obchodzenia się w wieloma różnymi rzeczami i sprawami, i nie możemy sprawdzać, czy aby na pewno ich nieprzestrzeganie, będzie miało dla nas duże i przykre konsekwencje? Zamiast tego lepiej jest uwierzyć, że skutki tych konsekwencji możemy odczuwać latami albo będą one wymagały wielu lat naprawiania ich, albo nawet będą one nieodwracalne i nie da się ich już nigdy naprawić.

Są więc w życiu rzeczy i sprawy, z którymi podobnie jak z ogniem, nie da się dyskutować, w których nie ma żadnej taryfy ulgowej, nie ma możliwości negocjacji, jakiegoś dogadania się, wykombinowania czegoś, uzgodnienia wspólnego stanowiska, dojścia do konsensusu itp. Takie rzeczy i sprawy jak ogień trzeba przyjąć takimi, jakie są, i koniec.

Ogień jest więc w nieodłączny sposób związany z różnymi zasadami i regułami, dzięki którym ogień będzie dla nas bezpieczny. Zasady i reguły, dzięki którym bez szwanku i bez uszczerbku na naszym zdrowiu, możemy go wykorzystywać dla naszych potrzeb.

W pewnym sensie ogień jest jak surowy bóg, gdyż jeśli nie będziemy:

  • obchodzić się z nim w należyty sposób;
  • nie będziemy przestrzegać różnych zasad należytego obchodzenia się ogniem;
  • jeśli nie będziemy przestrzegać dotyczących ognia zasad bezpieczeństwa,
  • itp.;

to możemy ponieść za to różne srogie kary. Spotyka nas za to niejako „kara boska”, (czyli kara ogniowa), kiedy zostaniemy poparzeni lub kiedy stracimy w ogniu jakieś swoje cenne rzeczy. Jeśli zaś będziemy postępować zgodnie z zasadami i regułami dotyczącymi ognia to „Bóg-Ogień” będzie dla nas łaskawy i będzie nam przychylny.

Można więc powiedzieć, że do życia jest nam niezbędna wiara w reguły należytego obchodzenia się z ogniem, i to zarówno w sensie dosłownym, jak i symbolicznym.

Skoro jest nam potrzebna wiara, to wielu z nas może to zinterpretować w ten sposób, że jeśli jest nam potrzebna wiara tzn., że jest nam też potrzebna religia. Wiara i religia bowiem często są kojarzone ze sobą i uważane za wyrazy bliskoznaczne.

Jednak tak w gruncie rzeczy pomiędzy wiarą i religią występuje sporo istotnych różnic, przez które tak właściwie trzeba te pojęcia traktować jako dwa bardzo różniące się pomiędzy sobą zagadnienia.

W przykładach dotyczących wiary, o których mówiłem powyżej, można zobaczyć, że wiara jako taka, oprócz religii, dotyczy jeszcze bardzo wielu obszarów życia, które z religią nie są związane. Wiarę można zatem rozumieć bardzo szeroko, a więc szerzej niż religię, o czym wspomnę jeszcze za chwilę.

W sumie trudno się temu dziwić, że wiara kojarzy się z religią, skoro religia przez długie wieki była we większości krajów na pierwszym miejscu. Religia długo była uważana za ważniejszą niż nauka i sztuka a przede wszystkim ważniejszą niż indywidualizm. Zbytnich indywidualistów wielu przedstawicieli religii często zwalczało, posądzając ich np. o posługiwanie się magią. Magia jako taka, podobnie jak wiara, jest również bardzo szerokim pojęciem i będę do niej jeszcze wracał w wielu miejscach pracy nad mandalą charakterów, szczególnie w rozdziałach dotyczących Chłodnej Wody i Zimnej Ziemi. Na początek powiem tyle, że indywidualiści mają wiele wspólnego z magią, gdyż często są to osoby bardzo „czarujące” i „pełne uroku”, czyli przebojowe, przyciągające uwagę, mające wpływ i wywierające nacisk na innych. Oprócz tego indywidualiści są często bardzo sceptyczni i niechętni do przyjmowania czegoś na wiarę. Nic więc dziwnego, że wiele religii niechętnie chce mieć cokolwiek z indywidualistami do czynienia, gdyż religie raczej oczekują tego, że jej wyznawcy będą myśleć i postępować wg jakichś ogólnych narzuconych przez daną religię schematów, reguł, dogmatów i różnych stwierdzeń uznanych jako niepodważalną prawdę.

Wiara jest więc pojęciem bardzo szerokim, religia zaś stanowi zaledwie mały wycinek tego, czego wiara może dotyczyć.

Religia jeszcze, jako taka, nie dotyczy jedynie wiary, lecz jest czymś, co łączy ze sobą różne dziedziny. Jest tak dlatego, że wiele religii w trakcie wieków swojego rozwoju dorobiło się wielu wybitnych osiągnięć i wielkiego dorobku, np. w postaci bogatej wiedzy teologicznej, wielu dzieł sztuki religijnej i sakralnej, wielu bogactw materialnych i wpływów na różne sfery życia. Religia też często łączy się z polityką, biznesem, nauką, stylem życia, tradycją itp.

W takim razie, czym właściwie jest wiara i czym różni się wiara od religii?

Wiara, podobnie jak miłość czy nadzieja, jest zapewne bardzo trudna do opisania w kilku słowach. A raczej jest to niemożliwe, gdyż nad tym rozmyślają ludzie od zarania swoich dziejów i temat jest ciągle niewyczerpany. Spróbujmy więc ograniczyć się jedynie do tego, co może być istotne w tej pracy dotyczącej ludzkich charakterów.

Wiara zatem w odróżnieniu od religii jest częścią ludzkiej psychiki i jest ponadczasowa, czyli od zawsze towarzyszy człowiekowi. Religie różnego rodzaju zaś w dziejach ludzkości ciągle się zmieniają. Jedne powstają, inne upadają lub się na różne sposoby modyfikują, dzielą, lub tworzą się jej kolejne wersje, odmiany itd.

Wiara więc rozwija się wraz z człowiekiem i z rozwojem ludzkości. Wiara jest stałym elementem ludzkiej psychiki. Religie zaś w bardziej lub mniej udany sposób próbują wyrazić i opisać wiarę.

Ogólnie mówiąc, wiara obejmuje wiele aspektów naszego życia. Wiara jest między innymi: sposobem myślenia i postępowania, sposobem na życie, rodzajem charakteru itp.

W tej pracy nie jest moim celem podważanie sensu istnienia i wartości religii, gdyż religie miały w przeszłości i zapewne będą miały w przyszłości ogromny wpływ na kulturę, sztukę, filozofię, naukę i różne dziedziny ludzkiego życia.

Nie ma więc specjalnego sensu podważanie zasadności istnienia religii i jej często ogromnego znaczenia dla wielu ludzi, gdyż religia jest jednym ze sposobów, dzięki któremu może przejawiać się wiara. A wiara, jak wspomniałem przed chwilą, istnieje od zawsze i jest nierozerwalną częścią ludzkiej psychiki. Dlatego też różne religie istniały i zapewne będą istnieć nadal, jeśli tylko będą w jakikolwiek sposób pomocne w sprawach dotyczących wiary.

Zresztą to, jak mały sens i jak bezproduktywne jest podważanie znaczenia religii, pokazał np. komunizm bazujący na pracach Marksa, Engelsa i Lenina. Jednym z najsłynniejszych i często wykorzystywanych twierdzeń było zdanie Karola Marksa – „religia to opium dla ludu”. W czasach komunizmu więc zamiast religii, a raczej w opozycji do religii, stanął tzw. ateizm, który bazował na twierdzeniach odwrotnych do religijnych. Np. taką, że nie ma boga. Ateizm był więc w założeniu anty-religią, czymś odwrotnym w stosunku do niej.

Jednak jak się okazało, ateizm był w efekcie również wyrazicielem wiary. Różnica jest w zasadzie niewielka, (chociaż wydawać się to może paradoksalne), gdyż religie „wierzą” głównie w boga lub w bogów, a ateizm „wierzy” głównie w coś innego, czyli np. w jakieś twierdzenia naukowe i filozoficzne.